Jesteś tutaj: Start Sightseeing Spacer przez stary Wiedeń

Spacer przez stary Wiedeń

Wiedenska starowka to nie tylko bulwary i reprezentacjyne place ale uliczki i zaulki oraz prawdziwy labirynt przejść „na skróty” przez podwórka, który nie jest do odnalezienia na żadnej mapie miasta.Często intrygują już same nazwy: "Do daktylowej palmy" , "Do trzech serc" sugerujac historie budynkow, podobnie jst z nazwami ulic. Griechengasse czyli ulica Grecka to aktualna do dzisiaj historia mniejszości greckiej, która zaczyna się około 1700 roku gdy w tej części miasta osiedlili się greccy kupcy, zajmujący się handlem z orientem. Do dnia dzisiajszego używa się określenia „Griechenviertel”co znaczy dzielnica grecka a miejscem spotkań greckiej mniejszości był „Griechenbeisel – jednen z najstarszych i najciekawszych lokali miasta wzmiankowany już w roku 1447! Tutaj miał grywać legendarny dudziarz Augustyn (jego podobizna zasypana monetami jest w piwniczce pod kratą w przejściu do lokalu). Przez wieki dziesiątki znanych osób np. Beethoven, Schubert, Brams graf Zeppelin etc. zostawiały swe podpisy na ścianach i sklepieniu dzisiejszego „Mark Twain Zimmer” na znak uznania dla atmosfery i kuchni lokalu.Nadal wieczorami można tutaj posłuchać live muzyki na akordeonie, pianinie lub cytrze. Wejście do Griechenbeisel znajduje się w wąskim przesmyku, który jeszcze w 1912 roku ( tablica na ścianie budynku) był dwukierunkową ulicą, którą pędzili fiakrzy „drapiąc zakręt” o czym świadczą liczne uszkodzone bałwany (kamienie dystansowe) przy ścianach po obu stronach uliczki. Jest to jeden z najpiękniejszych zakątków Wiednia i jedna z ostatnich oryginalnych średniowiecznych ulic miasta.Warto zajrzeć na dziedziniec budynku Griechengasse 7 (należy przejść przez zieloną, drewnianą bramę) tutaj znajduje się– mieszkalna wieża będąca ostatnim fragmentem średniowecznych murów obronnych miasta. Obok budynku strome schody prowadzą w dół na Hafnersteig. Nazwa informuje, że kiedyś była tutaj przystań dla łodzi zaopatrujących miasto i znajdujemy się na dawnym nabrzeżu Dunaju. Przy Griechengasse 5, niemal niewidoczny, jest grecki kościół św. Jerzego a przy Fleischmarkt 15 nie do przeoczenia piękna świątynia pod wezwaniem św. Trójcy. Kościół ma od XX wieku status katedry grecko-ortodoksyjnej z siedzibą metropolity.Imponujący bizantyjski wygląd katedra zawdziecza przebudowie w XIX wieku dokonanym przez Teophila von Hansen na zlecnie greckiego przemysłowca i bankiera Simona von Sina (to on ściągnął go z Aten do budowy kościoła i swego pałacu otwierając tym samym drogę do kariery, gdyż później będzie autorem wielkich gmachów miasta: Parlamentu, Giełdy i Towarzystwa Muzycznego).Obydwie świątynie wybudowano po ogłoszeniu „Patentu Tolerancjnego” cesarza Józefa II zezwalejącego niekatolickim chrześcijanom na wznoszenie świątyń. Przypomina o tym tzw. „Toleranzhaus” naprzeciwko katedry gdzie powyżej 3 piętra widnieje inskrypcja przypominająca o dekrecie cesarskim z 1781 roku. Fleischmarkt 15 ciekawy barokowy dom datowany na 1718 rok ozdobiony czerwono-białymi flagami informującymi, że jest to ważny historycznie obiekt dla miasta. (Kolor flag nawiązuje od herbu Wiednia na czerwonym polu biały krzyż - herb ten jest do zobaczenia na tablicach rejestracyjnych samochodów po literze W) Tutaj urodził się w 1804 roku znany malarz i grafik Moritz von Schwindt. Na Fleischmarkt 7 zaczęła się kariera Juliusa Meinla I, który w 1862 roku założył tutaj swój pierwszy sklep spożywczy, w którym sprzedawano „codziennie świeżo paloną kawę”. Już 30 latpóźniej był w tej branży potentatem na skale monarchii. Jego syn odziedziczył fortunę w 1913 roku i wypromował słynne logo firmy – głowę murzynka w czerwonym fezie na żółtym tle – symbol doskonałej jakości kawy. Dzisiaj dobre nazwisko rodziny straciło bezpowrotnie swą renomę przez finansowe afery spadkobiercy Juliusa Meinla V, które długo jeszcze będą ciążyć na zrujnowanych akcjonariuszach Meinl Banku. Nieopodlal skrecajac w ulice w lewo natkniemy sie na Heiligenkreuzerhof bedacym do dnia dzisiejszego miejską posiadłością klasztoru cystersów z Heiligenkreuz założonego w 1133 roku. O mnichach z klasztoru usłyszał cały świat w 2008 roku gdy gregorianskie chorały nagrane przez firmę fonograficzną Universal Music jako krążek "Chant - Music For Paradise" http://www.chantmusicforparadise.com/ znalazł się wysoko na listach chart i sprzedano ponad 500.000 płyt. Początek historii tego wiedenskiego kompleksu sięga XII wieku a jego aktualny wygląd zawdzięcza przebudowie przeprowadzonej pod koniec XVIII wieku -  przyjmuje się, że jest to najstarszy dom czynszowy miasta. W kronice budynku przeczytać można, że mieszkali tutaj między innymi: kardynał Kollonitz, pisarz I.F.Castelli oraz malarz Martino Altomonte. To on właśnie jest autorem obrazu w glównym ołtarzu tutejszej kaplicy św. Bernharda (kaplica jest w rogu dziedzińca przy bramie). Martino Altomonte był od 1684 roku nadwornym malarzem Jana III Sobieskiego a pochowany został w klasztorze w Heiligenkreuz. Inny znany rzeźbiarz G.Giuliani, był także związany z Heiligenkreuz, a dla kaplicy wykonał niektóre postacie w ołtarzu. Po kilkuletniej renowacji zakończonej w 2003 roku późnobarokowe wyposażenie prezentuje się w dawnej krasie i z tego względu odbywają się tutaj liczne ceremonie ślubne. Inna wersja mówi, że zawierane tutaj związki małżeńskie cieszą się szczególną trwałością co potwierdzać mają trudności z dostaniem wolnego terminu. Z dziedzińca przez barokową bramę ze szlabanem wychodzi się na malowniczą uliczkę Schönlaterngasse, która, zawdzięcza swą nazwę latarni na ścianie budynku nr 6. Jest to oczywiście kopia a oryginał można zobaczyć w Muzeum Historii Miasta Wiednia. Latarnia była w przeszłości najprawdopodobniej herbem domu bądź symbolem znajdującego się tutaj zakładu rzemiślniczego. Budynek nr 7 to słsnny „Basiliskenhaus”datowany na 1212 rok, w którego podziemiach miał kiedś grasować bazyliszek. Skamieniałego bazyliszka można zobaczyć w niszy na elewacji budynku a poniżej fresko przedstawiające chłopca z lustrem w dłoniach. Na dostępnam tylko dla mieszkańców wewnętrznym dziedzińcu znajduje się studnia do której miał zejść z lustrem chłopiec a bazyliszek gdy zobaczył swe odbice - skamieniał. Kolorowe elewacje starych kamienic stojących przy tej krętej średniowiecznej ulicy można zobaczyć na znaczkach pocztowych i jubileuszowej srebrnej 10-eurówce. Budynki ulicy ozdobione są wieloma tablicami pamiątkowymi. Pod numerem 7a mieszkała przez ponad pół roku para kompozytorów Clara i Robert Schumann. Dom nr. 9 to uznana galeria sztuki „Alte Schmiede” i znane miejsce spotkań tzw. „Literacka Kwatera” gdzie organizowane są częste odczyty i dyskusje. We wnętrzu znajduje się oryginalne wyposażenie starej kuźni, króre uzasadnia trafną nazwę galerii.

Jesli chcecie Panstwo posluchac wiecej o starym Wiedniu zapraszam na spacer ze mna przez zaulki miasta i zaulki historii Wiednia... 

 

 
www.guideaustra.com - wszelkie prawa zastrzeżone
wykonanie: grafland.pl